Arteterapia – czyli terapia sztuką – niektórzy twierdzą, że działa równie skutecznie jak inne terapie. Tego nie wiem i byłabym ostrożna w takich ocenach, ale na pewno sztuka pomaga.

Znalazłam ostatnio takie krótkie filmiki na youtube zatytułowane Daily Art Therapy – takie krótkie prezentacje jak w 15 min szybkimi ruchami szpachla namalować coś fajnego. Oczywiście mi nie wychodzi ta sztuka w 15 min, ale spróbowałam – zabawa przednia i trochę codziennego relaksu na pewno.

Tak, butapren. Cudna faktura, głębokość, wypukłość – krótko mówiąc „to coś” – to butapren. Potem tylko trochę maźnięć pędzlem i kilka czerwonych i niebieskich plam. I już 🙂

Nie mój pomysł, ale fajne prawda?

Malowanie dużych formatów szpachlem i farbą olejną jest bardzo kosztowne. Podobno są takie specjalne masy artystyczne, ale na tak duże powierzchnie musiałabym mieć chyba 10 tubek..

Tak więc na podkład do tego obrazu poszło 5 litrów śmigu z Castoramy używanego do gładzi na ścianach….(pomysł Kuby z Dekory). Kładłam to szpachlem takim jak do ścian. Ale to nie robota, bo kładziesz i wszystko jest białe.

Czytaj więcej

Ten obraz malowałam w plenerze. Tato powiesił go sobie nad biurkiem, bardzo go lubi i mówi, że ten obraz na ścianie bardzo go uspokaja.

Ja osobiście uważam, że obraz nie wyszedł mi za bardzo, ale jeden szczegół – świerk – jest bardzo fajny. Wynik chaotycznego kładzenia farby szpachelkiem.

Czasem warto namalować obraz dla jednego szczegółu, który cieszy.

Ten obraz malowałam pół roku. Wiele warstw, czekanie na schnięcie…

Są rzeczy, w które wkładamy dużo serca…

Ale właśnie dlatego, że trwało to długo, mogę na tym przykładzie pokazać etapy.

Czytaj więcej