Malowanie dużych formatów szpachlem i farbą olejną jest bardzo kosztowne. Podobno są takie specjalne masy artystyczne, ale na tak duże powierzchnie musiałabym mieć chyba 10 tubek..

Tak więc na podkład do tego obrazu poszło 5 litrów śmigu z Castoramy używanego do gładzi na ścianach….(pomysł Kuby z Dekory). Kładłam to szpachlem takim jak do ścian. Ale to nie robota, bo kładziesz i wszystko jest białe.

Czytaj więcej

Tośka zaniosła obraz na aukcję dla tego chłopca. Do pokoju nauczycielskiego. Ale pani dyrektor stwierdziła, że nie da go na aukcję, bo sama chce ten obraz. Wsadziła do koszyka 150 zł i zabrała!!! Ta aukcja była dla chłopca, który…. On już podobno tylko rękoma ruszał…

Chęć pomocy, chwila współczucia sprawia, że niemal każdy chętnie kupiliby coś zrobionego przez kogoś, nawet jeśli to nie jest dzieło sztuki.
To nie był obraz dla tej Pani. Powinna dać szansę, by ktoś dał dla chłopca tyle ile by chciał. Każda złotówka więcej może znaczyć o jedną małą radość więcej!

Tak nie wolno Pani Dyrektor!!!! A poza tym nie trzeba zbytniej wiedzy, żeby mieć świadomość, że płótno tej wielkości i farby olejne kładzione grubo szpachlem to koszt materiałów większy niż 150…

Wiem czemu nie umiem poradzić sobie z obrazami Andre.

W jego obrazach wszystko się przenika. Nie wiesz czy to jeszcze płaszcz, czy deszcz, ściana w ciele, ciało we włosach. Kolory ramion, sukien spadają w chodniki, a parasole kroplami wplatają się w płaszcze. Jak on to malował? Musiał jednocześnie kłaść wszystkie kolory i płaszcza i ścian i włosów. Tu nic nie jest położone najpierw i potem. Doprawdy trudne. Malując opowiadałam o tym, jak się we mnie wszystko miesza. Nie wiem już gdzie samotność, gdzie radość, czy czułość w pragnieniu czy pragnienie w serca życzliwości… Zdecydowanie nie szaleję tak szpachlem jak Andre.